wtorek, 19 sierpnia 2014

Od Brienne C.D. Jack'a

Przewróciłam oczami. Szczerze to i tak nie miałam nic lepszego do roboty więc czemu miała bym się nie przejść? Wzniosłam oczy ku niebu.
- Może i idę? -uniosłam łeb dumnie. Niech wie że jeszcze nie jestem na kresie wytrzymałości. -Lecz powiem iż nie znam jeszcze tak dobrze terenów. Może być mnie oprowadził?
- A czyż nie to właśnie ci zaproponowałem? -zaśmiał się a ja biłam się w duszy by się nie uśmiechnąć.
- Mogłam to inaczej odebrać skoro spytałeś "idziesz się przejść?" a nie "idziemy" chodź dla mnie to obojętne więc powiedziałam że idę a że nie jestem pewna w tych terenach i dopiero je poznaję chciałam zapytać z grzeczności czy mnie nie oprowadzisz -powiedziałam. Mogliśmy by tak wymieniać po między sobą zdania i udowadniać sobie które z nas jest mądrzejsze. Jedak on mi ustąpił co z mojego punktu widzenia wychodziło na to że wygrałam a z jego punktu że po prostu chciał zakończyć niekończącą się konwersacje na jeden temat. Ruszyliśmy przed siebie. Próbowałam być jak zwykle ponura lecz było mi coraz to ciężej. W końcu doszliśmy do dolnej części po toku a Jack niczym wzorowy oprowadzacz zaczął gadać chodź najwyraźniej tak naprawdę robił to od niechcenia. Przygryzłam wargę. Weszłam po kostki w wodę i spojrzałam na wilka. Dziś w premii dostanie kompiel. Było to dla mnie naturalne i w jednym momencie fala uderzyła prosto w niego. Woda ściekała z niego strumieniami. Spojrzał na mnie takim wzrokiem jakim ja ostatnio spojrzałam na niego. Przymrużył oczy a ja ciągle biłam się z tym by się nie uśmiechnąć a co najgorsze nie zaśmiać. On wyglądał tak komicznie. Jednak wspomnienia domu natarły z taką siłą że drgające kąciki ust opadły szybko.
- Zasłużyłeś sobie -powiedziałam dość chłodno. -Za to że na mnie wpadłeś.
- Co to, to nie -krzyknął i próbował mnie ochlapać. Jednak ja sprawiłam że krople wody lecące w moją stronę zmieniły kurs i trafiły w basiora. -To jest nie fair.
- A czy ja mówiłam że będę grać fair? -uniosłam kącik ust w drwiącym uśmiechu ale jednak uśmiechu.
<Jack?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz