Samica Alpha
Imię: Adeline[Dla brata Del]
Wiek: 3 lata
Płeć: Wadera
Rodzina:
- Fortis - matka wilczycy
- Cesar - ojciec Adeline
- Jack - brat i tym samym najlepszy przyjaciel Del
- Rosalie - znienawidzona siostra
Partner/ka: -
Potomstwo: Ubóstwia szczeniaki, lecz nie chciałaby być matką.
Charakter: Abstrakcja. To jedno słowo może trafnie opisać Adeline. W tej drobnej istocie drzemie wielki potencjał. Niezmordowanie potrafi udowadniać ile potrafi. Co świadczy o jej determinacji. Wtóruje jej pewność siebie. Del nigdy nie cofnęła się przed podjętą decyzją, bowiem zawsze analizuje wszystkie wyjścia i stara się wybierać rozważnie. Na myśl o tej wilczycy w głowie pojawiają się różne opinie. Do siebie podchodzi z dystansem i nigdy się nie wywyższa. Popisy nie robią na niej wrażenia - to nie jest droga do jej zaufania, którym bądź, co bądź nie obdarza na lewo i prawo.Nie potrafi udawać. Woli mówić prawdę, lecz robi to starannie, tak, by nikogo nie urazić. Czasem ma swój gorszy dzień. Zawsze jednak jest to 'czymś, kimś' spowodowane. Wtedy może wydawać się opryskliwa i niekiedy arogancka, lecz to tylko pozory.
Del należy do stanowczych i pewnych siebie wilków. Szczerze gardzi wszelkimi wygodami. Zawsze jest chętna do pomocy, ale nie lubi jej otrzymywać, woli używać swojej rozwiniętej samodzielności. To niezwykła optymistka, dla której z każdej sytuacji znajduje się wyjście. Uważa, że życie przetrwają tylko najbardziej twardzi, więc jak tylko może szczędzi wielu uczuć.
Lubi u innych poczucie humoru. Takie wilki cieszą się życiem i nie biorą błahostek na poważnie, tak jak ona. Czasem można jej przypisać kocią cechę - chodzi własnymi ścieżkami. Jak to kiedyś powiadał jej prapradziadek "Lepiej własnymi łapami torować ciekawą drogę, niż wybierać wydreptaną i przeżytą."
W Adeline nie doszukasz się czegoś typu chytrość, czy arogancja. Dla wszystkich jest otwarta i nie szczędzi życzliwości. Jedynie dla nowych zachowuje dystans. Oczywiście jeśli zamierzasz zostać jej wrogiem wadera również potrafi walczyć. Technika i styl są godne podziwu, niekiedy nawet dla starszych od niej, potężnych basiorów.
Umiejętności: Del jako szczeniak już doskonale radziła sobie na długich dystansach. Dla niektórych było wręcz niemożliwym wyobrazić sobie ile ta mała wadera ma w sobie siły. Nie potrafiła usiedzieć w miejscu. To w nieco mniejszym stopniu zachowało się do dziś. Adeline uwielbia rywalizację, szczególnie jeśli chodzi o bieganie, czy pokonywanie przeszkód. Ogółem mówiąc wysiłek fizyczny. Niezliczone pokłady energii pozwalają jej biegać bardzo długo, nie mówiąc już o marszu.
Dzięki swoim długim, umięśnionym łapą staje się zwinna i wyjątkowo szybka. Poza tym zapewniają również waderze 'skoczność'. Tak, wszelkie przeszkody to dla Del doskonałe rzeczy na trening, bądź odrobinę rozrywki.
Zdolności: Została obdarzona rzadko spotykaną zdolnością kontrolowania czasu. Co to oznacza? Adeline kiedy tylko chce może zatrzymać czas. Nie na długo , gdyż ta umiejętność wymaga wiele nauki, poświęcenia i siły psychicznej oraz fizycznej. Prócz zatrzymywania potrafi przenieść się w przeszłość. Jednakże również na krótki czas.
Potrafi rozpoznać i przemieniać truciznę w zwykłą roślinę, bądź wywar. Niezwykłą zdolnością wadery jest również odwiedzanie snów. Jeśli tylko drugi wilk wyrazi zgodę (robi to we śnie), bądź okaże się na tyle słaby, by pozwolić jej wejść do swojego umysłu Del może kontrolować czyjeś sny, a nawet być w nich.
Kolejną zdolnością jest tzw. jadowity pazur. Adeline użyła go tylko raz, gdyż nie dość, że jest bardzo, ale to bardzo zabójczy to szkodzi również jej. Jadowity pazur pojawia się na miejsce zwykłych kiedy tylko wilczyca tego zapragnie. Zwykłe draśnięcie nim powoduje u wilka fatalną śmierć w niezliczonych męczarniach.
Aparycja: Adeline to wadera o szczupłej, smukłej sylwetce. Posiada długie, umięśnione łapy zapewniające jej pełny gracji sposób poruszania się. Śnieżnobiałe futro wadery w zimę daje jej potrzebne ciepło i kamuflaż, a w pozostałe pory roku zachwyca pięknem. Na uwagę zasługują również oczy Del o odcieniu egzotycznego morza. W nocy można je porównać do dwóch, błękitnych gwiazd.
Na końcu pyska osadzony jest czarny jak smoła nos, który nigdy nie zawodzi na samotnych polowaniach. Uszy, niemal wciąż nastawione potrafią wyłapać prawie każdy dźwięk począwszy od pierwszego grzmotu burzy po szmer skrzydeł latających owadów.
Historia: Del przyszła na świat w malowniczej krainie. Jej dawna wataha zdawała się być nieskazitelna, dobra, doskonała. Jednak to były tylko pozory. Gdy wadera ukończyła szkołę nadszedł czas na wybór Alphy. Schorowany stary basior nie mógł już pełnić tej funkcji, a jego nieporadna żona nie poradziłaby sobie sama na tym stanowisku. Do wyborów przystąpiło wiele młodych wilków, w tym Adeline. Chciała, aby jej wataha wciąż miała ten urok. Miała ambitne plany złączenia trzech sąsiednich watah i tym samym powiększenie terenów.
Przyszedł dzień wyborów. Głosowała cała watah, jednakże to stary Alpha miał decydujący głos. Na początku wszystkie chętne wilki musiały przejść próbę wytrzymałości. W tym celu Vetrom -stary Alpha- polecił im udać się do granicy watahy. Wilki, które zrobią to najszybciej przejdą dalej. Tak też się stało. Dobiegło siedem wilków - cztery basiory i trzy wader, w tym Adeline i jej siostra Rosalie.
Rosalie była starsza od Adeline i jej brata Jack'a, który wtedy nie był obecny w watasze. Wiele wilków mówiło, że Rose -tak mówili do najstarszej siostry- jest najpiękniejsza i najmądrzejsza w rodzinie. Cóż, pozostałe rodzeństwo miało inne zdanie. Wadera może i była piękna, lecz jej chodziło o stanowisko, władzę, nie o dobro watahy. Mimo to właśnie ona została wybrana.
Del starała się jej pomóc, jednakże Rosalie powiedziała, że nie chce od niej pomocy. Ona zrozumiała to, nie chciała wszczynać niepotrzebnych kłótni. Wszystko toczyło się dobrze, gdyby nie nagła wojna z jedną z sąsiednich watach. Rose wolała ratować własną skórę, niż walczyć u boku rodaków. Adeline jako siostra byłej Alphy godnie ją zastąpiła i poprowadziła watahę do wojny. Rosalie znienawidzono. Uciekła z podkulonym ogonem kiedy inni wylewali za nią własną krew. Wszyscy myśleli, że uciekła. Bowiem kiedy nastała noc i księżyc oświecił pole bitw, wciąż walczące wilki i martwe ciała poległych na wielkim głazie pojawiła się ona - Rosalie z uśmiechem wymalowanym na pysku. Podeszła do Alphy wrogiej watahy pewnym krokiem. Del krzyczała, żeby tego nie robiła, że on ją zabije. Właśnie wtedy, by ratować siostrę pomyślała o jadowitym pazurze. Biegła ku niej, myślała tylko o tym, by zdążyć i zatopić pazur w kark basiora Alphy. Jednak, gdy była już prawie obok niego Rosalie tak po prostu pocałowała go i dumnie spojrzała na walczące wilki. Basior szepnął do niej "Już jutro tylko ty i ja będziemy tym wszystkim rządzić, moja księżniczko" i odwzajemnił pocałunek. Dla Adeline było to wszystko jasne - Rosalie wiedziała o wojnie. Została Alphą jej watahy, by potem wrócić do swojego ukochanego i z nim rządzić dwoma. Chciała wbić pazur w oba wilki, gdy Rose przewróciła ją na ziemię i przycisnęła. Mówiąc "Żegnaj siostrzyczko" wbiła Del jej pazur w samo serce.
Obudziła się tydzień później. Dzięki niejednemu uzdrowicielowi i wyprawy nad Jezioro Życia odzyskała własne życie. Niekórym wilkom udało się uciec od władzy Rosalie. Adeline dowiedziała się, że jej brat, Jack wrócił. Oboje opuścili rodzinne strony i daleko od nich założyli nową watahę.
Pochwały/Upomnienia: 0/0
Autor: Ness Cullen
Samiec Alpha, Dowódca Wojowników
Imię: Jack
Wiek: 3,5 lat
Płeć: Basior
Rodzina:
- Adeline - matka Jack'a
- Cesar - ojciec Jack'a
- Adeline - siostra
- Rosalie - siostra
Partner/ka: "Uczucia są częścią świata, którego nie znam."
Potomstwo: -
Charakter: Jack wiele przeszedł w swoim życiu, praktycznie cały czas pod górę. Dzięki temu wyrobił się charakter na jakim mu zależało, chociaż nie uważa się za wspaniałego. Ma wiele wad które chciałby z siebie wyrzucić chodź wie, że to nie jest takie proste. Ogólnie, Jack to wilk któremu można zaufać pomimo tego, że na początku będzie obchodził się z tobą zimno i oschle - nie martw się z każdym tak zaczyna. Potrzebuje czasu aby zaufać danemu osobnikowi, nie rzuca się od razu na głęboką wodę. Należy do tych pewnych siebie którzy nie zawahają przed żadnym szaleńczym czynem, co niemal od razu można stwierdzić jest odważny. Czasami potrafi być wnerwiający - praktycznie 24/h. Nie licz na to, że będzie ci mówi brednie. Szczery do bólu kości. Inteligenty i błyskotliwy, jeśli kłamiesz zaraz to wyczuje. Ma to swoje ironicznie poczucie humoru, które jest właśnie bardzo wnerwiające. Jest uparty i zawzięty, nie patrzy na to co myślą sobie inny - taka rodzinna cecha. Nie dąży do tego aby być wspaniały ani idealny, wie, że tego nie da się osiągnąć. Nikt nie jest idealny. Jack był kiedyś romantyczny i potrafił zrobić atmosferę, lecz po tym smutnym wydarzeniu - leć do historii - raczej ciężko mu się obchodzić z jakimikolwiek uczuciami. Wyzbył się ich i już. Troskliwy, może trochę. Jest odpowiedzialny i raczej ciężko go złamać jeśli coś postanowi. Ambity - jeśli chodzi o wnerwianie ludzi. Tajemniczy nie lubi opowiadać o sobie. Często woli pobyć w samotności i odizolowany od innych wilków. Może kiedyś to się zmieni? Może, w końcu każdy może marzyć.
Umiejętności: Jack to najszybszy wilk w watasze, bezkonkurencyjnie. Może pochwalić się ogromną siłą ale i także wytrwałością, może podróżować bez końca i żadnego marudzenia. Jego słuch i węch jest bardzo dobrze rozwinięty co przydaje się na polowaniach, nie da się go zajść od żadnej strony i tak cie usłyszy. Umie pływać, może nie jest to jego ulubione zajęcie ale umie i to się liczy.
Zdolności: Jack jest niezwykle uzdolniony akurat w tej dziedzinie. Dzięki fosforującym błękitnym plamką na ciele potrafi rozwijać niesamowite prędkości, można to nazwać prędkością świata. Lecz rzadko kiedy jej używa woli wystawiać na próbę swoje ciało i patrzeć na ile szybkie potrafi być. Chociaż, kiedy mu się nudzi. Kiedy spojrzysz w jego oczy a one zabłysnął znaczy, że coś się dzieje. Kiedy jego oczy zaczynają fosforyzować i spojrzy w twoje może przekazać ci myśli jeśli tylko chcę. Potrafi wywołać burzę śnieżną jedynym ruchem łapy oraz sprawić aby śnieg sypnął w środku gorącego lata.
Zdolności: Jack jest niezwykle uzdolniony akurat w tej dziedzinie. Dzięki fosforującym błękitnym plamką na ciele potrafi rozwijać niesamowite prędkości, można to nazwać prędkością świata. Lecz rzadko kiedy jej używa woli wystawiać na próbę swoje ciało i patrzeć na ile szybkie potrafi być. Chociaż, kiedy mu się nudzi. Kiedy spojrzysz w jego oczy a one zabłysnął znaczy, że coś się dzieje. Kiedy jego oczy zaczynają fosforyzować i spojrzy w twoje może przekazać ci myśli jeśli tylko chcę. Potrafi wywołać burzę śnieżną jedynym ruchem łapy oraz sprawić aby śnieg sypnął w środku gorącego lata.
Aparycja: Jack jest to wilk o sierści popiołu wyjętego z komika z przesmykami fosforującego błękitu. Plamki takiego koloru ma między innymi na nosie i brzuchu i lewym boku oraz pazurach. Wysoki i dobrze zbudowanych basior o silnych łapach. Jest smukły, co sprzyja jego sprytowi i zwinności. Jego oczy to błękit delikty jak niebo lecz kiedy kłębią się w nim silne emocje zaczynają fosforyzować, nie zawsze udaje mu się to ukrywać. Nad prawym okiem ma także błękitną, małą plamkę.
Historia: Jack urodził się w pięknej watasze, zawsze wszystkiego było pod dostatkiem. Jack dorastał w radosnej i pełnej miłości atmosferze. Był uczony, że każdemu musi być dobrze bez względu na to czy jest dobry czy zły. Każdy zasługuje na szacunek i każdy go od niego otrzymywał. Tak więc leciały mu lata które spędzał na nauce walki oraz uzdrawiania. Był pilnym uczniem, starał się wypełniać wszystkie zadania i obowiązki jak najlepiej potrafi. Pewnego dnia, spotkał piękną wilczyce. Biała jak śnieg, śliczna jak płatki różny i delikatna jak motyl. Od razu podbiła serce nie tak młodego już Jack'a który nie szukał ukłucia Amora. A jednak, nie mógł się oprzeć tej pięknej wilczycy. Zapoczątkował znajomość, później przyjaźń aż w końcu doszło do pierwszego pocałunku i zakochania się w sobie bez opamiętania. Nie było dla nich niczego poza nimi samymi. Zakochani na zabój - miłość do końca życia. Mogłoby się wydawać. Lecz wszystko ma swój koniec ta historia skończyła się zbyt szybko i to bez żadnego happy endu. Razem wybrali się na spacer w góry, wilczyca była napaloną podróżniczką i kochała góry, kochała po nich spacerować godzinami a Jack patrząc na jej szczęście sam czuł jak ogarnia go jego. Jemu w sumie nie przeszkadzały przechadzki w góry, lubił spacerować więc dla niego to też była przyjemności. Jednak Elsa - wilczyca - miała jedną jedyną wadę. Była bardzo rozbiegana i rozkojarzona nawet w takich ciężkich wędrówkach. Jack zawsze musiał ją upominać i łapać w momentach zgrozy, bał się, że pewnego razu nie zdąży jej złapać lecz wiedział, że nie może jej tego zabronić bo sama także pójdzie. Więc wolał być razem z nią. I był. Był też wtedy kiedy spadała. Był i słyszał jej okropny krzyk. Był i widział. A i tak nie mógł nic zrobić. Patrzył. Spędził dwa dni w górach sam, bez jedzenia, bez pica. Nie chciał wracać czuł, że jeśli wróci nie da sobie rady z tym wszystkim lecz w końcu pchnięty resztkami rozsądku powrócił. Kiedy wszedł na teren watahy rozległ się wielki krzyk: Wrócił!
Wrócił ale nie taki sam. Nie był sobą, milczał częściej, jadł mniej, był więcej zamyślony i tak jakby w innym świecie. Nie był w stanie przeżyć straty ukochanej dla niego było to przytłaczające uczucie, po prostu nie mógł go znieść. W końcu postanowił odjeść, musiał się znaleźć jak najdalej od tego miejsca które mu wszystko przypomniało od nowa. Od nowa. Od nowa.
Musiał zacząć właśnie od nowa. Dlatego odszedł, wraz z nim siostra. Każde z nich pchnięte innym powodem lecz z tą samą myślą; stworzyć coś nowego, nową watahę.
Pochwały/Upomnienia: 0/0
Autor: juliaalapiotrek
Inne Zdj.: 1, 2, 3
Wiek: 3 lata 8 miesięcy
Płeć: Samica
Rodzina:
Partner: -
Potomstwo: -
Charakter: Carmine. Osoba niedostępna, zawzięta, pokojowa. Realistka. Idealistka. Pesymistka. Masochistka. Feministka. Jednocześnie starająca się usuwać w cień, nikomu nie wadząca. Taka neutralna zołza, o.
Umiejętności: Smukłe łapy umożliwiają szybki bieg bez częstego przemęczenia. Nader zwinna, jednak niezbyt silna.
Zdolności: Nie jest to postać szczególnie uzdolniona pod względem magicznym. Od dzieciństwa zgłębiała czarną magię.
Aparycja: Pachnie różanecznikami. Grafitowa sierść z elementami wyblakłej czerni przeważnie na górnych częściach ciała. Charcia, atletyczna budowa, bowiem samica do niskich absolutnie nie należy.
Historia: Niezłą encyklopedię można by z tego stworzyć, ale nie dziś. Prawdopodobnie i nie jutro i za tydzień też nie. Przeszłość jest przeszłością, więc pozwólmy jej zgnić w głębinie zapomnienia. Ciekawi i tak będą pytać, niezainteresowani zignorują, a głupcy nie zrozumieją. Strzępić języka nie ma po co, bo nagród za to nie rozdają. Przynajmniej jeszcze nie.
Pochwały/Upomnienia: 0/0
Autor: Cernunnos
Wiek: 3 lata
Płeć: Wadera
Rodzina:
Zauroczona: Kiedyś była lecz dziś nie zna miłości i wątpi czy ktoś ją pokocha.
Partner: Brak.
Potomstwo: Pff... Oczywiście że nie.
Charakter: Tak więc Brienne to wielka chodząca bomba wybuchowa. Jest dosyć impulsywna i często chodzi zwieszonym łbem i ogonem co jednak nigdy nie oznaczało że była smutna. Jest dość wrogo nastawiona dla nowo poznanych ale jak sobie tłumaczy to wszystko przez to co się wydarzyło tamtego dnia. Jednak kiedy się ją bliżej pozna na co rzadko sobie pozwala widać miłą i bardzo wrażliwą waderę która uwielbia patrzeć w gwiazdy i na zachody i wschody słońca. Jednak gdy staje w bójkę wtedy ma dość mocny napad tak zwanej furii. Sama traci nad sobą panowanie jak by urywał jej się film. Zawsze uważano ją za niebezpieczną nawet w starej watasze. Jest bardzo zwinna i szybka tam gdzie przedtem należała nikt nie potrafił ją pokonać w wyścigach. Zawsze uwielbiała polować dlatego też doskonaliła się w biegach i strategiach. Jest bardzo inteligentna i nie ukrywa tego. Czasami potrafi powiedzieć coś inteligentnego nie myśląc nad tym za bardzo. Większość wie o jej twardej i grubej masce wadery która udaje basiora a tylko niektórzy jak przedtem mówiłam wiedzą o jej prawdziwym ja. Gdy się śmieje co zdarza jej się bardzo rzadko podobnie jak uśmiech czasami pochrząkuje jak świnka. Rzadko też można ją spotkać przy tym co kocha robić a gdy się ją przyłapie strasznie się najeża.
Umiejętności: Kocha i bardzo dobrze potrafi śpiewać jednak jeszcze prawie nikt nie słyszał jej śpiewu. Bardzo dobrze planuje lecz jeszcze lepiej poluje zawsze gdy namierzy swój cel to go zdobędzie. Kocha i uwielbia biegać to jedna z umiejętności którą nadal szkoli.
Zdolności: Włada nad wodą czyli sprawia że woda jest jej posłuszna, porze po niej spokojnie chodzić jak po suchym lądzie, jeśli nie będzie chciała być mokra wokół niej pod wodą pojawi cię bańka dzięki której jest sucha i może spokojnie pod wodą przebywać. Może sprawić że woda wystrzeli z ziemi jeśli się skupi.
Aparycja: Brienne jest drobną waderą i smukłą o naturalnej szaro niebieskiej sierści. Na szarych zwinnych dość szczupłych łapach można znaleźć niebieskie skarpetki podobnie i końcówka jej puszystego ogonku jest niebieska tak samo jak końcówki sierści na łbie,znaki na sutrze chodź dokładnie to trzy pręgi na udzie i ramieniu ,uszy i o dziwo nos. Jako że większość w jej starej watasze miała kolczyki to i ona nie mogła być z tyłu. W jej uszach można znaleźć trzy kolczyki a przy wardze tylko jeden. Jej podbrzusze ma szarą wpadającą w czerń sierść.
Historia: Urodziła się w watasze gdzie każdy władał jednym żywiołem. Każdy w zależności od żywiołu miał inny kolor sierści (chodzi o ten drugi) np. ci władający ogniem mieli szaro czerwone futro i dość często włączał im się samo zapłon, władający ziemią mieli szaro brązowe, władający światłem ,szaro- żółte i tak dalej. Niestety ci co władali ogniem chcieli mieć władzę tylko dla siebie. Werbowali swoją armie. Jako że Brienne władała wodą była już od 2 roku życia (wtedy ukazuje się u nich żywioł) ich wrogiem. Za to jej brat który władał ogniem sam zaciągnął się do armii. Działał jako szpieg i tak naprawdę nity o tym nie wiedział. Był zbyt charyzmatyczny by go podejrzewać. Ophera jej siostra władała światłem i także mogła być zaciągnięta do armii ale ta stała po stronie sprawiedliwości podobnie jak moi rodzice władający ziemią. I połowa watahy. Wojna rozpoczęła się kiedy miała 2 lata i 4 miesiące. Do ich nory wtargnęli wilki które były żywymi pochodniami. Brie chciała ich ratować gasząc wilki lecz te były silniejsze niż sama ona. W tym momencie została porwana jej siostra. Myślała że już umarła kiedy słyszała jej krzyk jednak nadal wierzyła że tak nie jest. Tydzień później jej rodziców zaatakowała banda świetlnych. Oślepiła ich po czym jednym szarpnięciem rozwaliła im tchawice. Brienne miała szanse uciec nie chciała lecz musiała. Ukryła się w krzakach i czekała aż odejdą aż zostawią ich w spokoju. Kiedy odeszli podeszła do ich ciał. I chodź widziała że są martwi to szturchała ich pyskiem. Była załamana. Dzięki temu przestała ufać nawet najbliższym. Uciekła z watahy ,uciekając także od walki. Niczym tchórz. Czuła się tchórzem i już nie raz próbowała się przez te 8 miesięcy zabić. Raz skakała z klifu lecz zapomniała że może oddychać pod wodą. Próbowała stać się pożywieniem innych lecz ci dziwili się i odchodzili. Czuła się tak jakby świat nie chciał z nią skończyć. W końcu dotarła tu. Była wyczerpana i spragniona a do tego ledwo żywa. Wtedy zobaczyła potok myślała że to dar zesłany z nieba. Piła łapczywie jak by nie miała dożyć jutra. I wtedy ich zobaczyła. Dwa wilki stojące na przeciwko niej. Wolała ulec więc tak zrobiła. Powiedziała że nie ma domu i prosiła by mogła by tu zostać. Wilczyca uśmiechnęła się ale wilk koło niej niezbyt. I tak zaczął się jej nowy rozdział w życiu w nowej watasze.
Pochwały/Upomnienia: 0/0
Autor: ♥Joanne♥
Wiek: 2 i 10 miesięcy
Płeć: Wadera
Rodzina:
Zauroczenie: Szuka nie tracąc nadziei.
Partner: -
Potomstwo: -
Charakter: Sherley jest bardzo pomocna. Lubi pomagać innym wilkom w trudnych sytuacjach.Jest odważna. Zawsze broni młodszych i słabszych. Kocha szczeniaki. Jedyną rzeczą której nienawidzi to ponirzanie przez innych. Jednak nie przejmuje się tym za bardzo.Ma silny charakter i broni swojego honoru.Jej słabością jest to że czasami się wzrusza.
Zdolności: Jako szczeniak bardzo była ciekawa.Zawsze się wszędzie wpychała.Pokonuje długie dystansy bardzo szybko. Świetne polowanie zawdzięcza swojemu ojcu. Czasami ojciec brał ją ze sobą na polowania aby się uczyła. Matka zawsze jej powtarzała aby być silna i twarda. Umie czytać w czyiś myślach. Często ratuje wilki przed straszną burzą dzięki swojemu talentowi uspokajania burzy. Ma także bardzo czuły węch.
Aparycja: Sherley to biała wilczyca z błękitnymi lśniącymi oczami. Dzięki swoim umięśnionym i długim łapą w szybkim czasie pokonuje duże dystansy uwagę zwraca jej bardzo puszysty, zakręcony ogon. Uszy Sherley zawsze czujne do wyłapania każdego najmniejszego dźwięku.
Historia: Sherley urodziła się w śnieżnej krainie. Jej matka zmarła gdy miała niecałe 6 miesięcy. Sherley bardzo to przeżywała. W wieku 2 lat uciekła z rodzinnego terytorium i doszła do watahy. Z pozoru wydawała się normalna i fajna. Jak prawie wszędzie trzeba było przejść próbę. Sherley przeszła ją be przeszkód. Wilki ją zaakceptowały. Ale do czasu gdzy okazało sie że to oszuści wyrzucili ją na pastwe losu. Biedna nie miała się gdzie podziać...Aż do czasu aż znalazła Watahę Srebrzystego Potoku...
Wiek: 2 lata i 10 miesięcy
Płeć: Basior
Rodzina: Nieznana
Zauroczenie: Wpadła mu w oko Sherley...A może jakaś inna? Czas pokaże
Partnerka: Szuka
Potomstwo: Brak
Charakter: Miły, Pomocny, Romantyczny, Waleczny
Umiejętności: Bardzo dobra zwinność. Kamuflowanie się.
Aparycja: Furto Cold jest czarno-białe dzięki czemu dobrze się kamufluje. Uwagę zwracają jego błękitne lśniące oczy. Uszy ma zawsze nastawione i gotowe usłyszeć najcichszy szelest. Na szyi nosi swój amulet który jak był szczeniakiem dostał od mamy.
Historia:
Inne Zdj.: 1, 2, 3

Główny lekarz
Imię: CarmineWiek: 3 lata 8 miesięcy
Płeć: Samica
Rodzina:
- Machete (m.)
- Liberte (o.)
Partner: -
Potomstwo: -
Charakter: Carmine. Osoba niedostępna, zawzięta, pokojowa. Realistka. Idealistka. Pesymistka. Masochistka. Feministka. Jednocześnie starająca się usuwać w cień, nikomu nie wadząca. Taka neutralna zołza, o.
Umiejętności: Smukłe łapy umożliwiają szybki bieg bez częstego przemęczenia. Nader zwinna, jednak niezbyt silna.
Zdolności: Nie jest to postać szczególnie uzdolniona pod względem magicznym. Od dzieciństwa zgłębiała czarną magię.
Aparycja: Pachnie różanecznikami. Grafitowa sierść z elementami wyblakłej czerni przeważnie na górnych częściach ciała. Charcia, atletyczna budowa, bowiem samica do niskich absolutnie nie należy.
Historia: Niezłą encyklopedię można by z tego stworzyć, ale nie dziś. Prawdopodobnie i nie jutro i za tydzień też nie. Przeszłość jest przeszłością, więc pozwólmy jej zgnić w głębinie zapomnienia. Ciekawi i tak będą pytać, niezainteresowani zignorują, a głupcy nie zrozumieją. Strzępić języka nie ma po co, bo nagród za to nie rozdają. Przynajmniej jeszcze nie.
Pochwały/Upomnienia: 0/0
Autor: Cernunnos
Łowczyni
Imię: Brienne (Brie)Wiek: 3 lata
Płeć: Wadera
Rodzina:
- Matka: Gereene (nie żyje)
- Ojciec: Hayden (tak samo martwy)
- siostra: Ophera (zaginęła)
- brat: Tyson (wyrzutek lecz żyje)
Zauroczona: Kiedyś była lecz dziś nie zna miłości i wątpi czy ktoś ją pokocha.
Partner: Brak.
Potomstwo: Pff... Oczywiście że nie.
Charakter: Tak więc Brienne to wielka chodząca bomba wybuchowa. Jest dosyć impulsywna i często chodzi zwieszonym łbem i ogonem co jednak nigdy nie oznaczało że była smutna. Jest dość wrogo nastawiona dla nowo poznanych ale jak sobie tłumaczy to wszystko przez to co się wydarzyło tamtego dnia. Jednak kiedy się ją bliżej pozna na co rzadko sobie pozwala widać miłą i bardzo wrażliwą waderę która uwielbia patrzeć w gwiazdy i na zachody i wschody słońca. Jednak gdy staje w bójkę wtedy ma dość mocny napad tak zwanej furii. Sama traci nad sobą panowanie jak by urywał jej się film. Zawsze uważano ją za niebezpieczną nawet w starej watasze. Jest bardzo zwinna i szybka tam gdzie przedtem należała nikt nie potrafił ją pokonać w wyścigach. Zawsze uwielbiała polować dlatego też doskonaliła się w biegach i strategiach. Jest bardzo inteligentna i nie ukrywa tego. Czasami potrafi powiedzieć coś inteligentnego nie myśląc nad tym za bardzo. Większość wie o jej twardej i grubej masce wadery która udaje basiora a tylko niektórzy jak przedtem mówiłam wiedzą o jej prawdziwym ja. Gdy się śmieje co zdarza jej się bardzo rzadko podobnie jak uśmiech czasami pochrząkuje jak świnka. Rzadko też można ją spotkać przy tym co kocha robić a gdy się ją przyłapie strasznie się najeża.
Umiejętności: Kocha i bardzo dobrze potrafi śpiewać jednak jeszcze prawie nikt nie słyszał jej śpiewu. Bardzo dobrze planuje lecz jeszcze lepiej poluje zawsze gdy namierzy swój cel to go zdobędzie. Kocha i uwielbia biegać to jedna z umiejętności którą nadal szkoli.
Zdolności: Włada nad wodą czyli sprawia że woda jest jej posłuszna, porze po niej spokojnie chodzić jak po suchym lądzie, jeśli nie będzie chciała być mokra wokół niej pod wodą pojawi cię bańka dzięki której jest sucha i może spokojnie pod wodą przebywać. Może sprawić że woda wystrzeli z ziemi jeśli się skupi.
Aparycja: Brienne jest drobną waderą i smukłą o naturalnej szaro niebieskiej sierści. Na szarych zwinnych dość szczupłych łapach można znaleźć niebieskie skarpetki podobnie i końcówka jej puszystego ogonku jest niebieska tak samo jak końcówki sierści na łbie,znaki na sutrze chodź dokładnie to trzy pręgi na udzie i ramieniu ,uszy i o dziwo nos. Jako że większość w jej starej watasze miała kolczyki to i ona nie mogła być z tyłu. W jej uszach można znaleźć trzy kolczyki a przy wardze tylko jeden. Jej podbrzusze ma szarą wpadającą w czerń sierść.
Historia: Urodziła się w watasze gdzie każdy władał jednym żywiołem. Każdy w zależności od żywiołu miał inny kolor sierści (chodzi o ten drugi) np. ci władający ogniem mieli szaro czerwone futro i dość często włączał im się samo zapłon, władający ziemią mieli szaro brązowe, władający światłem ,szaro- żółte i tak dalej. Niestety ci co władali ogniem chcieli mieć władzę tylko dla siebie. Werbowali swoją armie. Jako że Brienne władała wodą była już od 2 roku życia (wtedy ukazuje się u nich żywioł) ich wrogiem. Za to jej brat który władał ogniem sam zaciągnął się do armii. Działał jako szpieg i tak naprawdę nity o tym nie wiedział. Był zbyt charyzmatyczny by go podejrzewać. Ophera jej siostra władała światłem i także mogła być zaciągnięta do armii ale ta stała po stronie sprawiedliwości podobnie jak moi rodzice władający ziemią. I połowa watahy. Wojna rozpoczęła się kiedy miała 2 lata i 4 miesiące. Do ich nory wtargnęli wilki które były żywymi pochodniami. Brie chciała ich ratować gasząc wilki lecz te były silniejsze niż sama ona. W tym momencie została porwana jej siostra. Myślała że już umarła kiedy słyszała jej krzyk jednak nadal wierzyła że tak nie jest. Tydzień później jej rodziców zaatakowała banda świetlnych. Oślepiła ich po czym jednym szarpnięciem rozwaliła im tchawice. Brienne miała szanse uciec nie chciała lecz musiała. Ukryła się w krzakach i czekała aż odejdą aż zostawią ich w spokoju. Kiedy odeszli podeszła do ich ciał. I chodź widziała że są martwi to szturchała ich pyskiem. Była załamana. Dzięki temu przestała ufać nawet najbliższym. Uciekła z watahy ,uciekając także od walki. Niczym tchórz. Czuła się tchórzem i już nie raz próbowała się przez te 8 miesięcy zabić. Raz skakała z klifu lecz zapomniała że może oddychać pod wodą. Próbowała stać się pożywieniem innych lecz ci dziwili się i odchodzili. Czuła się tak jakby świat nie chciał z nią skończyć. W końcu dotarła tu. Była wyczerpana i spragniona a do tego ledwo żywa. Wtedy zobaczyła potok myślała że to dar zesłany z nieba. Piła łapczywie jak by nie miała dożyć jutra. I wtedy ich zobaczyła. Dwa wilki stojące na przeciwko niej. Wolała ulec więc tak zrobiła. Powiedziała że nie ma domu i prosiła by mogła by tu zostać. Wilczyca uśmiechnęła się ale wilk koło niej niezbyt. I tak zaczął się jej nowy rozdział w życiu w nowej watasze.
Pochwały/Upomnienia: 0/0
Autor: ♥Joanne♥
Wojowniczka
Imię: SherleyWiek: 2 i 10 miesięcy
Płeć: Wadera
Rodzina:
- Matka - Roselle
- Ojciec - Sombra
- Siostra - Kler
Zauroczenie: Szuka nie tracąc nadziei.
Partner: -
Potomstwo: -
Charakter: Sherley jest bardzo pomocna. Lubi pomagać innym wilkom w trudnych sytuacjach.Jest odważna. Zawsze broni młodszych i słabszych. Kocha szczeniaki. Jedyną rzeczą której nienawidzi to ponirzanie przez innych. Jednak nie przejmuje się tym za bardzo.Ma silny charakter i broni swojego honoru.Jej słabością jest to że czasami się wzrusza.
Zdolności: Jako szczeniak bardzo była ciekawa.Zawsze się wszędzie wpychała.Pokonuje długie dystansy bardzo szybko. Świetne polowanie zawdzięcza swojemu ojcu. Czasami ojciec brał ją ze sobą na polowania aby się uczyła. Matka zawsze jej powtarzała aby być silna i twarda. Umie czytać w czyiś myślach. Często ratuje wilki przed straszną burzą dzięki swojemu talentowi uspokajania burzy. Ma także bardzo czuły węch.
Aparycja: Sherley to biała wilczyca z błękitnymi lśniącymi oczami. Dzięki swoim umięśnionym i długim łapą w szybkim czasie pokonuje duże dystansy uwagę zwraca jej bardzo puszysty, zakręcony ogon. Uszy Sherley zawsze czujne do wyłapania każdego najmniejszego dźwięku.
Historia: Sherley urodziła się w śnieżnej krainie. Jej matka zmarła gdy miała niecałe 6 miesięcy. Sherley bardzo to przeżywała. W wieku 2 lat uciekła z rodzinnego terytorium i doszła do watahy. Z pozoru wydawała się normalna i fajna. Jak prawie wszędzie trzeba było przejść próbę. Sherley przeszła ją be przeszkód. Wilki ją zaakceptowały. Ale do czasu gdzy okazało sie że to oszuści wyrzucili ją na pastwe losu. Biedna nie miała się gdzie podziać...Aż do czasu aż znalazła Watahę Srebrzystego Potoku...

Wojownik
Imię: ColdWiek: 2 lata i 10 miesięcy
Płeć: Basior
Rodzina: Nieznana
Zauroczenie: Wpadła mu w oko Sherley...A może jakaś inna? Czas pokaże
Partnerka: Szuka
Potomstwo: Brak
Charakter: Miły, Pomocny, Romantyczny, Waleczny
Umiejętności: Bardzo dobra zwinność. Kamuflowanie się.
Aparycja: Furto Cold jest czarno-białe dzięki czemu dobrze się kamufluje. Uwagę zwracają jego błękitne lśniące oczy. Uszy ma zawsze nastawione i gotowe usłyszeć najcichszy szelest. Na szyi nosi swój amulet który jak był szczeniakiem dostał od mamy.
Historia:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz