niedziela, 17 sierpnia 2014

Od Cold'a

Poszedłem na spacer. Było exstra! Spokój i cisza...Gdy nagle ją zobaczyłem...Sherley...Poczułem zapach miłości. Jej piękna biała , lśniąca sierść...Te błękitne oczy wpatrujące się w niebo. Chyba się zakochałem...Chciałem do niej podejsć ale się wstydziłem. naprawdę była śliczna... Ale zorientowałem się że koło niej stał kto jeszcze... Ciemno szara wilczyca z niebieskimi wzorkami na ciele...Też na mnie zrobiła wrażenie...Bałem się żeby mnie nie zauważyły...Bo schowałem się w krzakach. Naprawdę czyłem mięte do Sherley ale ta czarna też była śliczna...Nie wiem co się ze mną dzieje...Zgłupiałem na ich punkcie...Czy chociaż jedna z nich odwzajemni mi te uczucie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz